01 lipca 2010

:-)

Wiem, wiem, nieładnie się chwalić.
Ale wybaczcie , muszę.
Kiedy ja robiłam ciasto z górami, mój maluch śmiertelnie znudzony , (bo angina na poczatek wakacji nas zaskoczyła) poprosił o kawałek ciasta.
Aha i miałam ABSOLUTNIE NIE POMAGAĆ.
No to nie pomagałam.

I ...
oto dzieło mojego szkraba.

SMACZNEGO :)



9 komentarzy:

  1. Trzeba się chwalić, jak jest czym, W tym wypadku dzieło zasługuje na gorące gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozazdrościć zdolnego dziecia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, mnie też zaskoczyła angina i od wczoraj raczę się antybiotykiem :) Dobrze, że poczekała na powrót z wakacji ;)

    Super masz pomocnika. Tylko pozazdrościc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tarta przecudna :). Dzieciaczek idzie w ślady swojej mamy. Super :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje Malemu Pomocnikowi tak slicznego wypieku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo :) niezły pomocnik rosnie muszę zagonic swoich do pomocy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do czytania, gotowania i zyczę smacznego :)