25 lutego 2015

BRUKSELKA na gęsto

Brak komentarzy:
Mam koleżankę. Ona ma córkę. Teraz już ta córka jest prawie dorosła.
Ale już na zawsze zostanie w mojej głowie obraz, jak mała trzyletnia dziewczynka siedzi przy stole i po prostu pochłania brukselkę. Zresztą zostało jej tak do dzisiaj.

U mnie w domu brukselki się jakoś nie jadło. Nie wiem czy Mama nie potrafiła jej przygotować czy jej nie lubiła.
Wiem , że z każdej zupy jednak ją wydłubywałam i odkładałam na bok.
Gorzka. Niedobra. Taka własnie była dla mnie ta "mała kapustka".

Jakiś czas temu kupując warzywa stwierdziłam, a co mi tam. Kupiłam garstę, dosłownie garstkę brukselek na spróbowanie.

Wyszły dobre. :-) Nie powiem, że od razu zostanę wielką fanką brukselki, ale ,może już nie będę nią tak gardzić ;).

 
BRUKSELKA NA GĘSTO
 
garść brukselki :)
1 łyżka masła
1/2 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
 
Brukselkę obrać z pierwszych liści i ten twardy trzonek naciąć na krzyż. Opłukać w zimnej wodzie.
Zagotować wodę. Bruskelkę wrzucić do wrzątku z dodatkiem soli i cukru.
Gotować jakies 8 minut.
Odsączyć.
W garnuszku rozgrzać masło , dodać brukselkę i posypać bułką tartą. Wszystko delikatnie zamieszać i od razu podawać.
 
SMACZNEGO :)

23 lutego 2015

Risotto z porem i ziemniakami. Mój pierwszy raz :)

4 komentarze:
Do przygotowania risotta podchodziłam już kilka razy.
Zawsze się bałam.
Kiedy w końcu ten mój strach przemogłam okazało się, że to przecież nic trudnego.
Wystarczy mieszać ;).

To moje pierwsze , wspaniałe i pyszne w smaku risotto , korzystałam z przepisu Asi. Dodatkowo ciekawa byłam jak to ryż i ziemniaki ....
Teraz koniecznie muszę wypróbować inne przepisy .

 
RISOTTO Z POREM I ZIEMNIAKAMI
(źródło: KWESTIA SMAKU)
 
 4 łyżki masła 
1 mała cebula 
1 por 
1 łyżka oliwy extra vergine 
2 - 3 nieduże ziemniaki 
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz 
płatki chili do smaku 
1 łyżeczka suszonego tymianku 
1/2 łyżeczki suszonego estragonu
  150 g ryżu na risotto 
1/2 szklanki białego wytrawnego wina 
około 3 szklanek bulionu 
1/3 szklanki tartego parmezanu



 
Roztopić połowę ilości masła w garnku (najlepiej w miarę wysokim) i dodać drobno posiekaną cebulę i zeszklić ją mieszają od czasu do czasu przez około 5 - 7 minut.
Obrać pora z zewnętrznych twardych liści, odciąć ciemnozielone końce pozostawiając tylko jasnozieloną i białą część. Przekroić wzdłuż na 4 części i dokładnie opłukać pod bieżącą wodą. Pokroić w poprzek na kawałki. Dodać do cebuli w garnku wraz z 1 łyżką oliwy extra vergine i mieszając smażyć na umiarkowanym ogniu przez około 2 - 3 minuty.
Obrać ziemniaki, opłukać i pokroić w malutką kosteczkę (nie więcej niż 1/2 cm). Wrzucić do garnka z porami i doprawić solą oraz pieprzem. Dodać chili, tymianek, estragon i smażyć przez około 4 minuty od czasu do czasu mieszając.
Wsypać ryż i podsmażyć go przez 1 - 2 minuty, wlać wino i gotować przez około 1 - 2 minuty aż całe wino wyparuje.
Zagotować bulion i trzymać go na malutkim ogniu. Wlać pół szklanki bulionu do garnka z risotto i gotować na średnim ogniu aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż i warzywa. Dodać kolejną porcję bulionu (1/2 szklanki) i gotować jak poprzednio. Gdy cały płyn zostanie wchłonięty, dodać następną porcję bulionu i tak gotować risotto do czasu aż ryż i ziemniaki będą miękkie (ryż powinien pozostać lekko twardy w środku). Warzywa i ryż powinny być otoczone gęstym sosem.
Dodać resztę masła i tarty parmezan, wymieszać i odstawić z ognia. Zostawić pod przykryciem na 2 - 3 minuty. Od razu podawać.

 
SMACZNEGO :)
 

 
 






16 lutego 2015

Jabłkowy zamęt

Brak komentarzy:
Coś w sam raz na zakończenie karnawału.
Przepis znalazłam w KUCHNI i tak mnie zaintrygował, że musiałam wypróbować. No bo jak to tak... Jabłka zmiksować do drinka?



JABŁKOWY ZAMĘT
(źródło: KUCHNIA 01/2015)
 
1 łyżka cukru
1 łyżka wody
sok z 1/2 cytryny
1 jabłko
50 ml czystej wódki
kostki lodu
 
Cukier rozpuszczamy w wodzie. Jabłko obieramy, usuwamy pestki, kroimy na kawałki, miksujemy z rozpuszczonym cukrem i sokiem z cytryny. Wstrząsamy w shakerze, dodając wódkę i lód.
Przelać do szklaneczki.
 
NA ZDROWIE :-)





03 lutego 2015

Tort czekoladowo - bananowy

2 komentarze:
Ten tort miał się już pokazać w zeszłym roku, ale jakoś tak ten czas szybko przeleciał, że nie wiadomo kiedy mamy już luty :-).

Specjalny tort na zamówienie mojego DZIECKA :).

Odkąd moje dziecko zaczęło mówić (a zaczęła bardzo szybko) i odkąd zaczęła mieć własne zdanie ( czyli chyba jak skończyła 3 lata) zawsze prosiła o tort TRUSKAWKOWY lub jagodowy, ale przeważnie miał być truskawkowy. Biorąc pod uwagę, że urodziła się w grudniu, tuż przed świętami... dosyć osobliwe "widzimisię".
No ale takie torty truskawkowe miała: był kolorowy, Monster High, Kwiatuszek, Motylek, i tak co roku było.
Tak się to przyjęło, że stało się to tradycją urodzinową. Stali grudnowi goście z niecierpliwością czekali na te truskawki w grudniu :). A ja zawsze zamrażałam porcję truskawek na krem.

I w tym roku słyszę: "Mamuś, bo ja chcę tort z czekoladą i bananami".

Latka lecą, gusta się zmieniają :).

Biszkopt piekłam z przepisu Doroty, gdzie po upieczeniu trzeba formą ... rzucić o ziemię. Jak powiedziałam o tym Mężowi, powiedział: "ani się waż". Jednak kiedy walczyliśmy z ubieraniem choinki, wymknęłam się w pewnym momencie i "grzmotnęłam" blachą o ziemię :). Biszkopt wyszedł R E W E L A C Y J N Y!

Kremy są w dwóch kolorach w, jednej warstwie jest gorzka czekolada, w drugiej mleczna. Polecam robić jednak z gorzką.

 
BISZKOPT RZUCANY
(źródło: moje wypieki)
 
5 jajek
 3/4 szklanki cukru 
 3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
(szklanka o pojemności 250 ml)
 
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać.
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę (uważając, by ich nie 'przebić'). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej wsypać przesianą mąkę. Delikatnie wymieszać do przy pomocy szpatułki by składniki się połączyły. Składniki wmieszane szpatułką spowodują, że biszkopt będzie bardzo puszysty i wypełni formę wyrastając do wysokości jej boków.
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 30 - 40 cm upuścić je (w formie) na podłogę, wystudzić w temperaturze pokojowej. Wystudzony, przekroić na 3 blaty
Boki biszkoptu oddzielamy nożykiem od formy dopiero po jego wystudzeniu.
 
KREM CZEKOLADOWY:
750 g mascarpone
4 tabliczki czekolady deserowej (można dać mniej w zależności od smaku)
8 łyżek śmietanki kremówki
8 łyżek cukru pudru (można dać więcej do smaku)
 
Czekoladę kruszymy i roztapiamy w kąpieli wodnej z kremówką.
Studzimy.
Mascarpone miksujemy, dodając cukier puder.
Dodajemy roztopioną czekoladę.
Wszystko dokładnie miksujemy.
 
Dodatki:
4-5 bananów pokrojonych w plasterki
słoik dżemu porzeczkowego
bita śmietana do dekoracji
 
Pierwszy blat biszkoptu nasączamy herbatą (lub wódką - zależnie od tego czy będą go jeść dzieci), smarujemy dżemem porzeczkowym, układamy plasterki banana i smarujemy kremem czekoladowym. Nakładamy drugi blat i postępujemy dokładnie tak samo. Nakładamy ostatni blat i górę smarujemy czekoladowym kremem. Wokół układamy plasterki banana i każdy dekorujemy bitą śmietaną .
 
 
 
Schładzamy tort w lodówce kilka godzin.
 
 
SMACZNEGO :)

 
 
 
 
 
 
 
 

28 stycznia 2015

Zupa krem z kabaczka

1 komentarz:
Dostałam jakiś czas temu od znajomej olbrzymiego kabaczka. Ni to dynię, ni to cukinię :).
Leżał i leżał i czekał na swój czas.
Kiedy go w końcu rozkroiłam stwierdziłam, że zrobię zupę.
Kiedy już się gotowała stwierdziłam, że ją zmiksuję.
Kiedy mąż wrócił z pracy powiedział, że to najlepsza zupa jaką ostatnio jadł :).



ZUPA KREM Z KABACZKA
 
1 duży kabaczek
1 marchewka
2 ziemniaki
bulion warzywny lub drobiowy
tymianek
sól
pieprz
oliwa
 
do podania:
grzanki i ser
 
Kabaczka obieraramy ze skórki i kroimy w kostkę.
W garnku podgrzewamy łyżkę oliwy i podsmażamy na niej kilka minut kabaczka.
Ziemniaki i marchewkę obieramy i kroimy w kostkę.
Dorzucamy do kabaczka. Podsmażamy kilka minut. Wszystko pospujemy tymiankiem.
Zalewamy bulionem i gotujemy do miękkości warzyw.
Dodajemy do smaku sól i pieprz .
Kiedy zupa troche przestygnie można wszystko zmiksować.
 
Podajemy z grzankami i tartym serem.
 
SMACZNEGO :)


20 stycznia 2015

I tak ma być codziennie!! Czyli pasta z buraków z twarogiem.

5 komentarzy:
I tak ma być codziennie...
To właśnie usłyszałam od Męża :-)
Kiedy zjadł śniadanie :D.

Kilka dni temu obejrzeliśmy w TV program POLSKA MOLSKIEJ.
Gosia Molska pokazywała super kanapkę z pastą, surówką z marchewki i mięsem. Tak nam te obrazy utkwiły w głowie, że długo nie trzeba było czekać, żebym to zrobiła.

Składniki jednak dałam takie jakie miałam w lodówce :-).
Czyli kanapka po mojemu.

 
PASTA Z BURAKÓW I TWAROGU
 
3 średnie buraki
pół kostki twarogu
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka chrzanu
1 łyżeczka sambal oelek (lub jakieś ostrzejszej pasty - ale nie jest to konieczne)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz
2 lyżeczki startego parmezanu (niekoniecznie)
 
Buraki zawinąć w folię aluminiową i piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok 2 godziny (muszą być miękkie). Ewentualnie można je ugotować :-).
Zostawić do ostygnięcia.
Buraki obrać ze skórki, pokroić na ćwiartki i włozyć do wysokiej miski, dodać twaróg, obrany ząbek czosnku, chrzan , ostrą pastę i wszystko zblenderować na gładką masę. Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz dodać natkę pietruszki.
 
I można tak to zostawić i zjeść z pyszną chrupiącą bułeczką.
 
Można też zrobić wersję de lux :-)
 
 
PROSTA SAŁATKA Z MARCHEWKI
 
2 duże marchewki
oliwa z oliwek
sok z 1/2 cytryny
sól
 
Marchewkę obrać i pokroić w podłużne cienkie paseczki. Wymieszać z oliwą z oliwek, sokiem z cytryny i doprawić solą. I tyle.
 
Na bułeczkę nakładamy pastę buraczano-twarogową, dodajemy marchewkę i mięso (może być upieczony kurczak czy kawałek pieczeni z poprzedniego dnia ).
 
I taką właśnie kanapką zachwycił się mój Mąż.
 
SMACZNEGO :)
 
 
 
 

16 stycznia 2015

Schab w kminku

1 komentarz:
Nie ma chyba nic prostszego, niż włożyć mięso do brytfanki i po kilku godzinach delektować się przepysznym smakiem.
Zastanawiąc się kiedyś co by tu zrobić na obiad i kręcąc nosem na wszystko kupiłam piękny kawałek schabu.
Dzień przed pieczeniem wsadziłam go do marynaty, a na drugi dzień został usmażony.
Pyszny był i na obiad i na kanapki na zimno.

 
SCHAB W KMINKU
 
kawałek schabu (u mnie 800 g)
 
Marynata:
3 łyżki oleju
2 łyżki kminku
2 ząbki czosnku
czerwona papryka
sól
pieprz
majeranek
 
Dodatkowo:
1 listek laurowy
5 ziarenek ziela angielskiego
 
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać (czosnek drobno pokroić lub przecisnąć przez praskę).
Natrzeć dokładnie umyte i osuszone mięso.
Mięso włożyć do lodówki na całą noc.
Następnego dnia rozgrzać brytfankę , włożyć mięso dodać listek laurowy i ziele angielskie i piec ok 2 godzin. Odwracając od czasu do czasu i podlewając delikatnie wodą.
 
SMACZNEGO :-)