10 lipca 2014

Marchewka na uśmiech

Zawsze gdy jedziemy do Mamy na obiad, i jest jako dodatek marchewka słyszymy : "jedzcie, jedzcie marchewka jest dobra na uśmiech". Tak nas zachęca moja Mama :).
Tym razem ja Was zachęcam do surówki z marchewki.

 
SURÓWKA Z MARCHWI Z MIODOWYM SOSEM
(źródło: SURÓWKI NA 100 SPOSOBÓW)
 
2 średnie marchewki
1/2 pęczka natki pietruszki
kawałek świeżego imbiru
1 łyżka miodu
1 łyżeczka oleju słonecznikowego
sok z cytryny
sól
pieprz kajeński
 
Marchewkę obrać, opłukać i zetrzeć.
Imbir cienko obrać, zetrzeć na tyarce o małych oczkach, wymieszać z sokiem z cytryny, miodem i olejem słonecznikowym.
Sos doprawić do smaku solą i pieprzem kajeńskim. Marchew polać sosem i wymieszać. Natkę opłukać, osuszyć, posiekać i dodać do marchewki.
Delikatnie wszystko wymieszać.
 
 
SMACZNEGO :)
 
 
 
 

25 czerwca 2014

Odważne połączenie. Brzoskwinie + czosnek + ser .

Pierwszy raz jadłam tę sałatkę u znajomych. Ostrzegano mnie, żeby uważać, bo nie każdemu "podchodzi". Spróbowałam i jadłam łyżka za łyżką :).

Ale faktycznie jest to sałatka dla tych co naprawdę lubią czosnek. Jest mega czosnkowa.
Oryginalny przepis to 3 składniki, ja dodałam jeszcze szczyptę chili ...
Mniam!

 
SAŁATKA BRZOSKWINIOWA Z CZOSNKIEM I SEREM
 
1 puszka brzoskwiń
2-3 ząbki czosnku (wszystko zalezy od upodobań)
duża garść startego żółtego sera
szczypta chili (można więcej )
 
Brzoskwinie odsączyć z zalewy i pokroić w kostkę.
Czosnek obrać i rozgnieść.
Dodać ser i chili i wszystkie składniki razem wymieszać.
 
SMACZNEGO :)
 
 
 

17 czerwca 2014

Zwykły banał. A jaki pyszny.

Stajecie czasami kuchni i nic, ale to zupełnie nic nie przychodzi Wam do głowy co podać rodzinie na obiad?
Ja tak mam.
Ostatnio przekonałam się, że nie trzeba wielkich rzeczy, żeby z prostoty wyczarować pyszny obiad i jeszcze usłyszeć : Mamuś, zrób  za tydzień to samo....

 
KURCZAK PIECZONY Z WARZYWAMI
 
6 podudzi lub pałek z kurczaka
ziemniaki
por
2-3 marchewki
2 ząbki czosnku
sól
pieprz
papryka czerwona
listek laurowy
 
Części kurczaka umyć, osuszyć i natrzeć rozgniecionym czosnkiem.
Oprószyć solą, pieprzem i papryką.
Można dodać swoje ulubione zioło np. tymianek czy oregano.
Ziemniaki obrać i pokorić na ćwiartki. Marchewkę obrać i pokroić w plasterki.
Pora pokroić na plasterki.
 
Piekarnik rozgrzać do 180 st. C.
Na balszce ułożyć mięso. Pomiędzy nim ułożyć warzywa.
Ziemniaki posypać tymiankiem i solą.
Skropić wszystko olejem.
Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec przez godzinę.
Aż mięso i ziemniaki będą miękkie.
Pamiętać w trakcie pieczenia żeby podlewać mięso i ziemniaki delikatnie tłuszczem.
 
 
SMACZNEGO :)
 
 
 
 
 
 

04 czerwca 2014

Szybkiiii deser. :-) Serek, czekolada, pomarańcza.

Jakiś czas temu Mąż pokazał mi ten oto deser. I marudził, zrobiłabyś, no, zrobiłabyś.
Długo nie musiał marudzić. Zerknęłam do szafek i lodówki i raz dwa miałam pyszności przygotowane.
Każdy z nas ma składniki do przygotowania takiego deseru. Możemy kombinować, zmieniać, dodawać.
U mnie góra była z pomarańczy, ale w tym okresie mamy truskawki, Potem będą inne owoce. Pole do popisu :) zapewnione.
A radość domowników bezcenna ;).

 
SZYBKI DESER
 
kilka biszkoptów
serek waniliowy
1 gorzka / deserowa czekolada
3 łyżki mleka
2 pomarańcze
1/2 banana lub 1 mały banan
 
Czekoladę połamać i rozpuścić w kąpieli wodnej z dodatkiem mleka.
Pomarańcze obrać i zmiksować z bananem.
 
Na dno pucharków ułożyć biszkopty.
Na biszkopty nałożyć serek waniliowy, na serek delikatnie wyłożyć rozpuszczoną czekoladę.
A na czekoladę delikatnie wylewamy mus pomarańczowy.
 
Włożyć pucharki do lodówki na godzinę (nie trzeba, ale takie z lodówki są smaczniejsze) i można się zajadać. :)
 
 
SMACZNEGO :)
 
 
 
 

27 maja 2014

Kokos + maślanka = babka idealna

Kiedy zobaczyłam kokosową babkę od razu wiedziałam , że ją zrobię.
Kiedy zobaczyłam, że wśród składników jest jeszcze maślanka ... Długo nie trzeba było na to czekać.
Babka jest przepyszna. Kokosowa i maślankowa.
Zrezygnowałam tylko z polewy jak było w oryginalnym przepisie.

 
KOKOSOWA BABKA NA MAŚLANCE
(Źródło: I LOVE BAKE)
 
170 g masła , temp. pokojowa
2 szklanki mąki tortowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki soli
1 szklanka cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 duże jajka
1 szklanka maślanki, temp. pokojowa
1 szklanka wiórków kokosowych
 
Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia oraz wymieszać z solą. Miękkie masło zmiksować przez chwilę, następnie dodać cukier i ponownie miksować przez ok. 8 minut, co jakiś czas zsuwając łopatką ciasto z brzegów miski. Do masy dodać wanilię oraz stopniowo jajka, następnie suche składniki naprzemiennie z maślanką. Pod koniec do ciasta dodać wiórki kokosowe i wymieszać. Formę na babkę wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą , przekłożyć surowe ciasto i wkłożyć do piekarnika rozgrzanego do temp. 180 C. Pieczemy przez ok. 50-60 min. do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu lekko uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić ciasto na 15 min.
 
 
SMACZNEGO :)
 
 
 
 
 
 

23 maja 2014

Truskawkowy zawrót głowy czyli mam, czytam , jestem zachwycona. ZAPACH TRUSKAWEK. RODZINNE OPOWIEŚCI.


Na książkę Anny Włodarczyk „Zapach truskawek. Rodzinne opowieści” czekałam z niecierpliwością. Ania prowadzi BLOGA , a teraz spełniło się jej marzenie i wydała książkę. Blog Ani znam i często na nim bywam. Byłam ciekawa jak wypadła książka i nie zawiodłam się. Anna Włodarczyk to nie tylko blogerka i autorka książki, to mieszkająca w Gdańsku prawniczka. Jak sama o sobie mówi, jest pasjonatką pisania, fotografii i gotowania.

Miałam szlachetne zamiary usiąść wygodnie w fotelu i delektować się każdą stroną. Nie udało mi się. „Pożarłam” ZAPACH TRUSKAWEK natychmiast. Czytałam i zachłystywałam się każdym słowem. Kiedy z wypiekami skończyłam zamknęłam ostatnią stronę , postanowiłam, „dobrze, teraz zrobię to bardziej po ludzku” i przeczytałam ją drugi raz. I zanosi się na to, że chyba rozpocznę kolejny raz.

Zastanawiałam się do jakiego gatunku można zaliczyć tę książkę. Z pewnością jest to literatura kobieca. Jest to też zbiór osobistych wspomnień autorki. Poniekąd jest to również i książka kucharska.

Książka wprowadza nas w świat dziewczynki – kobiety. Nie znam autorki osobiście, ale poprzez tę książkę wyobraźnia podsuwa mi obraz marzycielki, zadumanej , która w kuchni zamienia się we wspaniałą wróżkę. „Zapach truskawek” to nie jest książką z samymi przepisami. To trochę tak, jakbyśmy ukradkiem przeczytali jej pamiętnik. Książka podzielona jest na 4 pory roku czyli zaczynamy wiosną, kończymy opowieści zimą. Każda część aż „pachnie” daną porą. Wiosenne sadzenie ziół na balkonie, letnie wakacje spędzane u Dziadków, jesienne szarlotki i zimowe spacer nad morzem.

Możemy prześledzić wspomnienia Ani dorastającej w czasach PRL-u, kiedy była mała i obserwowała kobiety w kuchni czyli swoją Mamę i Babcie. Ciepło płynące od każdej kobiety.  Jesteśmy w kuchni  Mamy, jesteśmy u  Babci, możemy podjadać gorące rogaliki, mimo, że Babcia kategorycznie nie pozwala . Poznajemy niełatwe stosunki łączące autorkę z Tatą. Rozkoszujemy się pachnącymi przygotowaniami do Świąt – wtedy do kuchni nie mają wstępu mężczyźni, rządzą tam same kobiety. Możemy poznać wielką  miłości Anny Włodarczyk do starych książek. Przeczytamy też o  piknikach, o morzu zimą i o tym dlaczego autorka wszędzie zabiera ze sobą własną kawiarkę.

Każdy rozdział zakończony jest przepisem stosownym oczywiście do tego o czym właśnie czytaliśmy. Przepisy są proste. Do wykonania przez każdego kto potrafi, umie i chce gotować.

                Książka napisana prostym językiem.  Czyta się ją lekko i szybko.  I właśnie tym mnie urzekła. Czytając nie byłam obok, byłam w samym środku tej książki. Trochę tak jakbym mogła gotować i poznawać historię rodziny Ani będąc bezpośrednio przy niej. Bardzo lubię właśnie taki styl, który pozwala delektować się wspomnieniami . Jednocześnie to są  książki z przepisami które lubię , nie tylko puste grami i dekagramy, ale słowo wprowadzenia do składników, które smacznie łączą się w całość.  Wypróbowałam już kilka  dań i wiem z własnego doświadczenia, że są one do zrobienia. Czy ma to być rodowa czosnkowa , czy pasztet, czy może sernik z chili? Czy może chcecie jeszcze więcej smacznych dań? Wszystko znajdziecie właśnie na tych ponad 350 stronach.

Polecam każdemu młodszemu i starszemu ,każdemu  kto lubi historie rodzinne z jedzeniem w tle.  Każdemu, kto chce być przyjęty ciepło i z otwartymi ramionami. Gwarantuję , że nie będziecie zawiedzeni. I książka ta stanie się Waszą ulubioną.

„Kiedy byłam mała i zasiadałam z rodziną do obiadu, zamykałam oczy przy pierwszym łyku zupy i kęsie drugiego dania…” wy też, zamknijcie oczy , a potem otwórzcie „Zapach truskawek” i delektujcie się każdą stroną.
 

Za książkę dziękuję wydawnictwu BLACK PUBLISHING.
 

15 maja 2014

Jestem pietruszką. Czyli pietruszka parmezanowa.


Jakiś czas temu rozmawiałam z kolegą w pracy, że w okresie zimowym ciężko jest u nas o dobre warzywo. Utyskiwaliśmy ,  że w innych , cieplejszych, ciut odległych państwach od nas, targi są kolorowe, pachnące i pełne cudownych soczystych warzyw.
U nas pomidor smakuje jak papier toaletowy.
No bo co innego? Jest pietruszka, jest seler i marchewka.Ja nie gardzę tymi warzywami. Lubię. Gotowane wyjadam z rosołu - wspaniale smakują z chrzanem.



A potem znalazłam na blogu ANI wspaniały opis pietruszki.
Dokładnie tak właśnie jest. Pietruszka trafia do zupy. A potem? Przy dobrych wiatrach znajdzie się w sałatce.
Poza tym stwierdziłam, że ja jestem... pietruszką. Jestem taką szarą myszką, jestem, no bo jakby mnie mogło braknąć. Ale... nie błyszczę. Po prostu jestem :).

To danie jest pyszne, zachwyca. Zachęcam do poznania sexi pietruszki ;).

 
PIETRUSZKA PARMEZANOWA
 (żródło: Ania)
 

1/2 kg pietruszek
1 czubata łyżka mąki
1 łyżeczka świeżo mielonego czarnego pieprzu
1 łyżeczka soli
1/3 szklanki świeżo startego parmezanu
2 łyżki oliwy

Rozgrzać piekarnik do 200 st. C.

Pietruszki obierać ze skórki i pokroić wzdłuż na cztery części. Ugotować warzywa na parze (ok. 4 minuty od zawrzenia wody, warzywo musi pozostać jędrne, nie można go rozgotować!).
W misce wymieszać mąkę, ser, sól i pieprz. Gorące ugotowane pietruszki wrzucić do miski i wymieszać dokładnie z suchymi składnikami.
Blachę do pieczenia wysmarować oliwą i wyłożyć  na nią pietruszki. Najlepiej byłoby, gdyby warzywa leżały w pewnych odstępach, wówczas będą się ładnie opiekać. Upiec warzywa na złoty kolor, przez 25 minut, w połowie czasu przewracając je na drugą stronę.
 

 
SMACZNEGO :)