01 września 2013

Chleb z Watykanu. Jak powstaje zakwas??

Kiedys koleżanka z pracy przyszła i zapytała czy znam chleb z Watykanu. Coś tam słyszałam, chyba nawet jadłam i kto wie czy kilkanaście lat temu nie robiłam nawet. Ona na to, że ten chleb można zrobić raz w życiu. Przesądna nie jestem, więc bardzo chętnie skorzystałam ze słoiczka z zakwasem. Do słoiczka dostałam kartkę z wytycznymi co nalezy robić. Chleb jest tak pyszny, że chętnie bym się dowiedziała jak zrobić ten zakwas od samego początku, jak ktos wie, może się ze mną podzielić informacją :))

 
CHLEB Z WATYKANU
 
1. Zakwas nie lubi metalu
2. Nalezy mieszać plastikową lub drewnianą łyżką
3. Przechowywać w temperaturze pokojowej
4. Pojemnik przykryć lnianą ściereczką
 
Poniedziałek: zakwas , który otrzymaliśmy wlać do większej miski, dodać 250 g cukru, przykryć ściereczką (nie mieszać)
Wtorek: wlać 250 ml mleka (nie mieszać)
Środa: dodać 250 g mąki (nie mieszać)
Czwartek: zamieszać rano, w południe i wieczorem
Piątek: dodać 250 g cukru (nie mieszać)
Sobota: zamieszać drewnianą łyżką, podzielić na 4 częsci, 3 częsci oddać innym ludziom
Niedziela: do czwartej częsci dodać 250 ml oleju, 250 g mąki, 3 jajka, 1/2 paczuszki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli, 1 cukier waniliowy, trochę cynamonu, rodzynki, 2 potarte jabłka, 1 potartą czekoladę.
Piec ok 45 minut w temp. 180 st. C.
 
 
 
SMACZNEGO :)

11 komentarzy:

  1. Też go robiłam. Jest pyyszny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy1.9.13

    Ja to znam jako torta de padre Pio. Zakwas dostałam od znajomej zakonnicy, podobno prosto z jakiegoś włoskiego klasztoru przywieziony. Takie inne to ciasto niż nasza drożdżówka. Jedliśmy kilka razy, a teraz zakwas w zamrażarce trzymam - podobno można. Sprawdzę to jak mi się znowu zachce bawić w sloooow-pieczenie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. cudny:) z miła chęcią spróbowałbym kromeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama kiedys go piekla. Ja niestety nie i nigdy nie jadlam. Wyglada kuszaco :)

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie robiłam go jeszcze. Pewnie jest smaczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej a dlaczego tylko raz? Choć bardzo podoba mi się inicjatywa dzielenia zakwasem :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekłam ten chlbek jak miałam naście lat ...choc przyznam szczerze, że ja przesądna nie jestem i pewnie bym ten chlebuś upiekła i drugi raz:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja, i ja bym chętnie upiekła jeszcze raz!!!! :) może ktoś zdradzi tajemnicę zakwasu... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ktoś mi obiecał zakwas, jak tylko dostane to tez upiekę, jeszcze nigdy go nie piekłam:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi intetesująco:) Hani, i j bym spróbowała... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce jak tylko bym miala to bym Ci poslala.

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do czytania, gotowania i zyczę smacznego :)