Nie i już.
Co lepsze, kiedy zaczęłam pracować i mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym rano idąc się myć już czułam zapach bułeczki i kawy. Śniadanie przygotowane rękami Mamy już na mnie czekało. Co z tego , że była godzina 6:10.
Kiedy zamieszkaliśmy wspólnie z mężem niestety sen brał górę nad śniadaniem w tygodniu.
Szybko się wyspać, szybko do pracy i dopiero tam się jadło po jakimś czasie śniadanie.
Na szczęście , jak doskonale wiadomo dzieci odwracają świat do góry nogami :). Zmienia się nasz system wartości.
I ... nagle okazuje się, że to ja wstaję wcześniej i robię mojemu Smykowi śniadanie, żeby absolutnie nie wypuścić do szkoły bez śniadania.
Nie trzeba w tygodniu wielkiej filozofii. W weekend możemy na przygotowanie śniadania poświęcić więcej chwili i uwagi, w tygodniu każda chwila jest cenna. Ale mimo wszystko warto wstać te 5 minut wczesniej, żeby przygotowac te pyszne tosty.
Niby nic, ale dostarczamy od rana naszemu organizmowi błonnik, , wapno, magnez, potas i witaminy z gr B i C. Pomysł śniadaniowy mojego Męża.
Coś jeszcze? :)
Udanej środy.
ŚRODOWE TOSTY Z SOKIEM TYMBARK
tosty razowe
olej z suszonych pomidorów
ser żółty wędzony
suszone pomidory
ogórek kiszony
cebula
oliwki
listek bazylii
sok pomarańczowy TYMBARK
Przygotować tosty, jeszcze ciepłe posmarować oliwą z suszonych pomidorów, ułozyć na toście plasterek sera, kawałek suszonego pomidora, ogórek kiszony i trochę cebuli dla smaku. Dekorujemy listkiem bazyli, kładziemy oliwki, nalewamy soku pomarańczowego.
I już nawe nie musimy wołać domowników, że "szybko, bo się spóźnimy", bo zapach sam ich ściągnie do kuchni.
SMACZNEGO :)
Przepis dorzucam do zabawy ŚNIADANIE TYMBARK.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do czytania, gotowania i zyczę smacznego :)